Gen Z. Rewolucja na rynku pracy?

Zdolni, ale leniwi, stawiający pracodawcom wymagania, przedkładający życie prywatne nad zawodowe.

To pokolenie Y, czyli urodzeni po 1984 r. Coraz silniej rozpychający się na rynku pracy, a pracodawcom wciąż spędzający sen z powiek. I choć uwaga większości z nas skierowana jest właśnie na nich, na naszych oczach rozpoczyna się kolejna zawodowa rewolucja. Do gry wchodzi Generacja Z.



Dziś dzieci i nastolatki. Urodzeni w połowie lat 90., wychowani w świecie nowych technologii. Komputery, tablety, smartfony czy wszechobecne aplikacje to ich chleb codzienny. Tak w swojej serii On/Off pokolenie Z zaprezentowała Natalia Hatalska (film otrzymał nagrodę Grand Video Awards 2015 w kategorii „Publicystyka).

Jak pokolenie ekranów, przedkładające YouTube nad telewizję czy Google nad encyklopedię odnajdzie się w zawodowej rzeczywistości pełnej negocjacji, terminów, spotkań, zadań? Dużo lepiej niż może się wydawać. W opinii ekspertów pokolenie Z to bowiem pokolenie inne niż wszystkie poprzednie.

Urodzeni przedsiębiorcy
Bez wątpienia będą kontynuować trend freelancingu. Mają w sobie ducha przedsiębiorczości. To główny wniosek płynący z badania przeprowadzonego pod koniec 2014 roku przez amerykański oddział firmy Randstad, w którym porównano przedstawicieli generacji Z i Y z 10 największych krajów świata. Z innych badań wynika, że ponad połowa przedstawicieli pokolenia Z chce założyć własny biznes. Aż 76% z nich chce zamienić swoje hobby w pracę.

Kompetencje przyszłości w garści
Zdolność do pracy w wielokulturowym środowisku, umiejętność krytycznego wykorzystania nowych mediów, śledzenie trendów, zdolność do rozumienia pojęć w wielu dyscyplinach, umiejętność pracy projektowej czy współpracy w zespołach wirtualnych określane jako kompetencje przyszłości dla przedstawicieli pokolenia Z są… naturalne. Bez problemu odnajdą się w organizacji opierającej się o holokratyczny (przez serwis Mashable okrzyknięty jednym z najgorętszych trendów w zarządzaniu), a nie hierarchiczny system pracy.

Szybkość procesora
Wraz z postępującą erą mobile, czas zaczęto dzielić już na mikromomenty. Wychowana w szumie informacyjnym, generacja Z jest jak żadne pokolenie przygotowana do ich filtrowania i przetwarzania. Ma wykształconą w natłoku bodźców umiejętność skanowania informacji i ich porzucania już po 8 sekundach. Uwaga! Jeśli jednak zainteresuje ją jakiś temat, potrafi go bardzo szczegółowo zgłębić. Żyjąc w świecie digital przedstawiciele generacji Z są bardzo sprawni w wykorzystywaniu mediów społecznościowych do komunikacji (Facebook), zbierania informacji (Twitter), gromadzenia i oglądania zdjęć czy wideo (Snapchat, Instagram, YouTube, Vine).

Nowe możliwości kształcenia
Bogatsi o doświadczenia starszych pokoleń, Z-etki inaczej będą też dochodzić do edukacji. Obserwowali przecież wzloty i upadki karier zawodowych swoich rodziców, rodzeństwa i wyciągali wnioski. Jako pierwsi mają też tak łatwy dostęp do wiedzy. Dzięki tzw. massive open online courses (skrót: MOOCs) mogą brać udział w wykładach prowadzonych przez ekspertów z najlepszych uniwersytetów na świecie, nie wychodząc ze swojego pokoju. Rozpoczynając więc swoją karierę zawodową będą mogli pochwalić się przyszłemu pracodawcy nie tylko dyplomem wyższej uczelni, ale również niezliczoną liczbą dodatkowych kursów, szkoleń czy wykładów.

***

Z-etki bez wątpienia będą musiały zmierzyć się z wymagającym rynkiem pracy. Jest to jednak wyzwanie, przed którym staje każde, kolejne pokolenie. Obserwując i ucząc się na błędach swoich poprzedników, mają dużą szansę na odniesienie sukcesu. Potwierdzają to liczne raporty i analizy. Jak wynika z badania Pracuj.pl „Studenci i absolwenci na rynku pracy”, 77% respondentów odbywa praktyki, a 65% badanych podejmuje pracę zawodową w trakcie studiów. Zdobyte podczas praktyk doświadczenie przekłada się, w ocenie respondentów, na podniesienie ich kompetencji zawodowych. Takie nastawienie tylko potwierdza świadomość i determinację zawodową najmłodszego pokolenia.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...